Witam! Moje nazwisko Kuriata Andrzej. Dzisiaj tz - zgłaszaj problemy, wyrażaj opinie!" /> Witam! Moje nazwisko Kuriata Andrzej. Dzisiaj tz – PunktObslugiKlienta.pl – wyraź swoją opinię na temat firm funkcjonujących na polskim rynku" /> Witam! Moje nazwisko Kuriata Andrzej. Dzisiaj tz - wyraź swoją opinię na temat firm funkcjonujących na polskim rynku!" /> Biedronka, <span id="l0">Witam! Moje nazwisko Kuriata Andrzej. Dzisiaj tz - opinie, obsługa klienta – PunktObslugiKlienta.pl –
 
 
Biedronka
ładuję dane...
/ Biedronka
hurricane87
Witam! Moje nazwisko Kuriata Andrzej. Dzisiaj tz
 
Witam!

Moje nazwisko Kuriata Andrzej. Dzisiaj tzn. 23.11.2014 około godz. 18 udałem się do sklepu Bierdronka przy Al. Jerozolimskich 37, Brzeg Dolny, 56-120. Wziąłem ze sobą plecak w którym, miałem Guma do żucia Be Fresh- citrus Mix( 1 drażetkę, powinno być 30) ,Vitalss plus: Suplement diety Calcium+ witamina D3( 20 sztuk, powinno być 25),Vitalss plus Suplement diety Multiwitamina+ minerały( 19 sztuk, powinno być 25 sztuk). oraz dwie zupki vifon zakupione w sklepie TESCO oraz jedna zupkę zakupioną w Biedronce Nudle Knorr na którą posiadałem paragon na wartość 70,86 PLN. Z DNIA 09.11.2014. Codziennie wożę te towary do pracy. Tego dnia zrobiłem zakupy na wartość 45,06 PLN, oczywiście za wszystkie zakupy zapłaciłem i w trakcie pakowania zakupów ochroniarza, starszy Pan, bodajże Jan Maciółka zobaczył w moim plecaku zupkę Vifon i od razu zlecił Pani Kierowniczce poinformować o kradzieży Policje. Pani kierowniczka Magdalena( Nie chciała powiedzieć jak ma na nazwisko) zadzwoniła na Policję , wierząc na słowo nawiedzonemu ochraniaczowi, który ubzdurał sobie, że widział, iż kradnę zupki vifon. Moje pytanie brzmi, czy na każdą rzecz, którą mam w plecaku muszę mieć paragon, by wejść bezpiecznie do sklepu i równie bezpiecznie z niego wyjść nie będąc posadzonym o kradzież? Ja mam zawsze w domu zapas zupek i jak idę do pracy, to coś zawsze zabieram. Czasami po drodze wchodzę do sklepu po jakieś swoje zakupy i nawet nie myślę o tym, ze zupka kupione miesiąc temu (nawet nie pamiętam, w którym sklepie) trzymam w plecaku i na bank nie mam na niego paragonu, choć tym razem miałem. I tak zastanawiam się, czy jeśli ktoś oskarży mnie o kradzież, to ON powinien mi kradzież udowodnić (kamera, świadek), czy to w moim interesie jest udowodnić, ze czegoś nie ukradłam, co czasami przypomina udowadnianie, że się nie jest wielbłądem? Sam fakt posiadania przedmiotu, który dany sklep sprzedaje nie oznacza, że się go ukradło. Niestety - zeznania są dowodem. I może jakiś niespełna rozumu pracownik (czy też kierownik) zechcieć zeznać, ż

hurricane87, 2014-11-24 00:05:55
zgłoś moderatorowi
Odpowiedz

Zostań naszym audytorem
MRtec.pl - zostań audytorem!
Reklama